Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

- Dawno nie jechałam nigdzie pociągiem - powiedziałam do N. przejeżdżając wraz z nią przez miasto. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jak na ironię losu, już kilka dni później będę siedziała w pkp intercity. Nie na moje życzenie. Tzn. w sumie na moje, ale nie tak zupełnie. 

Kocham dworce kolejowe i kocham lotniska. Za każdym napotkanym tam człowiekiem stoi jakaś historia. Przecinają się one w powietrzu. Siedzisz w jednym przedziale ze złamanymi sercami, z kłamcami, ze strachem, ze szczęściem, z zagubieniem, z pustką, ze smutkiem. 

Nikt ci nie zawraca głowy, nikt nie liczy na autoprezentację, rzadko kiedy ktoś nawiązuje rozmowę dłuższą niż kilka minut. Za to cenie pociągi. Można być sobie samym ze swoimi myślami. 

Nie lubię jedynie pożegnań, dlatego zawsze staram się by nikt mnie nigdy nie odwoził. Teraz dodatkowo by nikt mnie odbierał, zwłaszcza gdy wracam z wiadomością, która zamiast malować uśmiech na twarzy, zalewa oczy łzami.

— "Słowem w sedno"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl